Zapowiedź meczu Szwecja – Polska. Po zwycięstwo, po awans!

By
22 czerwca 2021, 5:17 pm
Last Updated 1 miesiąc ago
Szwecja - Polska zapowiedź

Tekst reklamowy | Tylko dla nowych klientów | 18+

Szwecja – Polska miał być meczem o honor. Tak przewidywaliśmy wszyscy po klęsce, którą na inaugurację Euro 2020 ponieśliśmy w przegranym 1:2 spotkaniu ze Słowacją. Po tym meczu na biało-czerwonych wylało się tyle wiader krytyki, że objętość Atlantyku to przy tym igła w stogu siana. Później stało się jednak coś, nie bójmy się tego powiedzieć, niesamowitego. Polacy po kompromitującym meczu ze Słowacją byli skazywany na pożarcie przez Hiszpanię.  Trzy, cztery, pięć, a może i sześć – zastanawiali się kibice, ile podopieczni Luisa Enrique wbiją nam bramek. Kadra Paulo Sousy wyszła jednak na boisko w Sewilli odrodzona, zmobilizowana, walcząca i gryząca trawę przez 90 minut. Szczęśliwie, bo szczęśliwie, ale udało nam się zremisować 1:1, dzięki czemu wciąż mamy realne szanse na awans do fazy pucharowej Mistrzostw Europy. Aby jednak stało się to faktem, w środę musimy pokonać Szwedów. Wszystkich rozentuzjowanych po zwycięskim remisie z Hiszpanią uspokajamy – nie będzie ze Szwecją wcale tak łatwo.

Ze Szwecją o „być albo nie być”

Sytuacja w grupie E przed ostatnią kolejką spotkań ułożyła się tak, że na palcach jednej ręki moglibyśmy policzyć tych, którzy przewidzieli, że Hiszpania będzie zajmować ostatnie miejsce, a na dwóch pierwszych lokatach znajdą się Szwecja i Słowacja. Fakty są jednak takie, że wciąż wszystkie reprezentacje mają szanse na awans do fazy play-off Euro 2020. Także Polska, co cieszy nas najbardziej.

O awans nie będzie jednak łatwo, bo o ile Szwedzi z 4 punktami na koncie są już pewni gry w fazie pucharowej i w meczu Szwecja – Polska może ich zadowolić nawet remis, to my, musimy zagrać o pełną pulę. Tylko zwycięstwo utrzyma nas przy życiu i przedłuży naszą przygodę na Euro 2020. Czy po fatalnym początku i odrodzeniu się kadry w meczu przeciwko Hiszpanii, są widoki na to, że reprezentacja Polski znów ucieszy rodaków? Na to liczymy!

POSTAW ZAKŁAD, ŻE POLSKA WYGRA ZE SZWECJĄ, PO KURSIE 2.55 W STS!

Przede wszystkim musimy jednak pamiętać, że mierzymy się z reprezentacją Szwecji, która słynie z solidnej linii defensywy, co zresztą już udowodniła na trwających Mistrzostwach Europy. Owszem, można wymieniać liczne sytuacje bramkowe Hiszpanów w inauguracyjnym meczu ze Szwecją, ale fakty są takie, że Trzy Korony nie straciły gola, remisując 0:0. Także w drugim meczu defensywa Szwedów pozostała nienaruszona, a Skandynawowie ograli 1:0 Słowaków. Musimy więc jako pierwsi na tym turnieju znaleźć sposób na to, aby wkopać piłkę do bramki Robina Olsena.

POSTAW ZAKŁAD, ŻE ROBERT LEWANDOWSKI STRZELI GOLA, PO KURSIE 2.35 W STS!

Spore nadzieje pokładamy w Robercie Lewandowskim, który wreszcie przełamał się na Euro, a w ostatnim meczu z Hiszpanią, gdzie zdobył „zwycięskiego” gola był jednym z najlepszych polskich piłkarzy. Lewandowski na swoim rozkładzie ma już wielu renomowanych golkiperów i z chęcią dopisałby do tej listy także wspomnianego Olsena, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Evertonie.

Bilans meczów Szwecja – Polska

Oprócz wspomnianej już dobrej dyspozycji Trzech Koron w defensywie to, co może martwić przed zbliżającym się meczem, to bilans bezpośrednich spotkań Szwecja – Polska. Obie reprezentacje znają się jak łyse konie. Do tej pory graliśmy ze Szwecją 26 razy i niestety, większości ze spotkań nie będziemy miło wspominać. Szwecja ograła nas 14 razy, 4 razy padł remis i tylko 8 spotkań kończyliśmy zwycięstwem. Jeszcze gorzej wygląda ten bilans, jeśli spojrzymy na ostatnie pięć meczów. Wszystkie… przegraliśmy.

  • 31 marca 1999: Polska – Szwecja 0:1
  • 9 października 1999: Szwecja – Polska 2:0
  • 11 czerwca 2003: Szwecja – Polska 3:0
  • 10 września 2003: Polska – Szwecja 0:2
  • 5 czerwca 2004: Szwecja – Polska 3:1

Jak widać, na domiar złego, tylko w jednym z ostatnich pięciu bezpośrednich meczów, potrafiliśmy „zranić” Szwedów, strzelając im gola. Oczywiście, są to tylko dane historyczne i nie ma co ukrywać, że od tego czasu potencjał obu reprezentacji uległ zmianie. Od ostatniego meczu minęło już ponad 7 lat, a w biało-czerwonych barwach biegali wówczas tacy gracze, jak Radomski, Rasiak czy Mila. Podczas gdy Szwedzi dysponowali ofensywnymi armatami, pokroju Ibrahimovicia, Larssona czy Ljungberga.

Niemniej jednak Szwedzi wciąż są groźni, co udowodnili już w meczach przeciwko Hiszpanii i Słowacji. Jako pierwsi zapewnili sobie awans do fazy pucharowej w naszej grupie i na pewno mecz z nimi nie będzie należał do tych, z gatunku łatwych.

Sytuacja kadrowa i kontuzje

Pozytywna informacja jest taka, że do kadry na mecz Szwecja – Polska i być może także do wyjściowego składu wraca Grzegorz Krychowiak. Pomocnik Lokomotiwu Moskwa pauzował w ostatnim meczu z Hiszpanią za dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę, którą obejrzał w inauguracyjnym spotkaniu ze Słowacją.

Są też złe wieści. Kolejny mecz opuści rezerwowy bramkarz, Łukasz Fabiański. Wciąż także nie wiadomo, co z Janem Bednarkiem i Jakubem Moderem. Obaj trenują indywidualnie i przechodzą szczegółowe badania. Zapewne dopiero na ostatniej prostej przed meczem Szwecja – Polska okaże się, czy piłkarze rodem z Premier League zagrają przeciwko Trzem Koronom.

Przewidywany skład na mecz Szwecja – Polska

Postanowiliśmy jednak wytypować wyjściowy skład Polaków na mecz ze Szwecją. W nawiasach wzięliśmy pod uwagę dwóch dodatkowych graczy, na wypadek gdyby Bednarek i Moder nie byli zdolni do gry.

Wojciech Szczęsny – Bartosz Bereszyński, Kamil Glik, Jan Bednarek (Michał Helik) – Kamil Jóźwiak, Jakub Moder (Grzegorz Krychowiak), Mateusz Klich, Piotr Zieliński, Tymoteusz Puchacz – Robert Lewandowski, Karol Świderski.