Polska – Rosja pierwszym sprawdzaniem przed Euro 2020

By
31 maja 2021, 6:29 am
Last Updated 4 miesiące ago
Polska - rosja

Tekst reklamowy | Tylko dla nowych klientów | 18+

Czas płynie nieubłaganie i już 14 czerwca w Sankt Petersburgu zagramy ze Słowacją. Co za tym idzie, Paulo Sousa i spółka mają coraz mniej czasu do inauguracji Mistrzostw Europy, a pierwszym poważnym sprawdzianem formy biało-czerwonych będzie mecz kontrolny z Rosją. Ze Sborną zmierzymy się na Stadionie we Wrocławiu już 1 czerwca. Pierwszy gwizdek arbitra rozbrzmi równo o 20:45, a my postanowiliśmy wychwycić kilka ciekawostek przed tym spotkaniem i przygotować zapowiedź, która poniekąd odpowie na pytanie: czego można spodziewać się w meczu z Rosją? Mamy też ciekawe typy na mecz Polska – Rosja i kursy bukmacherskie, na które warto zwrócić uwagę.

Zapowiedź meczu Polska – Rosja

Choć nie ma co oczekiwać, że piłkarze obu reprezentacji stworzą niezwykle zacięte widowisko, to emocji na Stadionie we Wrocławiu nie powinno brakować. Zarówno Polacy, jak i Rosjanie mają w głowach fakt, że nadchodzi najważniejsza impreza tego roku, a wzajemna konfrontacja będzie idealną okazją na poszukanie jeszcze większego zgrania czy szlifowania kolejnych rozwiązań taktycznych, niż zaciętą walką i przysłowiowym gryzieniem trawy. Biało-czerwoni i Rosjanie chcieliby uniknąć niepotrzebnych kontuzji przed Euro 2020 i za to też ściskamy kciuki. Zwłaszcza, że z obozu biało-czerwonych w Opalenicy nie napłynęły w ostatnich dniach najlepsze wieści. Z Rosją nie zagra Arkadiusz Milik, który narzeka na uraz łąkotki w lewym kolanie i walczy o to, by być gotowym na pierwszy mecz Mistrzostw Europy ze Słowacją. Rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski potwierdził również, że selekcjoner Paulo Sousa nie będzie mógł skorzystać w tym meczu z czterech innych zawodników. Są to Maciej Rybus i Paweł Dawidowicz, którzy po przeciążeniach mięśniowych wracają stopniowo do treningów oraz Piotr Zieliński i Radosław Majecki. Zielińskiemu urodził się syn i dostał wolne, a Majecki ma przyglądać się starszym kolegom.

Historia bezpośrednich spotkań

Do tej pory Polska grała z Rosją (wyłączając mecze ze Związkiem Radzieckim) czterokrotnie. Odnieśliśmy jedno zwycięstwo, raz przegraliśmy, a dwa ostatnie mecze kończyły się remisami. Po raz ostatni przeciwko Sbornej zagraliśmy w finałach Mistrzostw Europy 2012. Przy komplecie publiczności na Stadionie Narodowym w Warszawie padł remis 1:1, a gola dla biało-czerwonych zdobył Jakub Błaszczykowski. Z obecnej reprezentacji Polski mecz sprzed 9 lat pamięta jedynie Robert Lewandowski, który zagrał przez pełne 90 minut.

Ostatnia forma

W ostatnich miesiącach w lepszych nastrojach są Rosjanie, którzy dużo lepiej, niż Polacy rozpoczęli eliminacje do Mistrzostw Świata 2022. Rosjanie po trzech eliminacyjnych meczach mają na koncie 6 punktów, dzięki zwycięstwom z Maltą i Słowenią. Sbornej przydarzyła się także porażka ze Słowacją. To, co może niepokoić Stanisława Czerczesowa przed Euro 2020 to fakt, że Rosjanie ani w jednym meczu eliminacyjnym nie zachowali czystego konta. Anton Szunin został pokonany nawet przez zawodników reprezentacji Malty.

Nieco gorsze nastroje mają Polacy. Kibice nad Wisłą liczyli na co najmniej 6 punktów. Mateusz Borek w Przeglądzie Sportowym napisał nawet, że 6 pkt to plan minimum, 7 pkt wynik obiecujący, a 9 pkt wymarzony scenariusz. Okazało się jednak, że biało-czerwoni zdobyli zaledwie 4 pkt. Nasi na dzień dobry tylko zremisowali z Węgrami, później w nieco lepszym stylu pokonaliśmy Andorę, a na zakończenie pierwszej serii gier eliminacyjnych ulegliśmy Anglii. Finalnie w grupie eliminacji do Mistrzostw Świata 2022 jesteśmy dopiero na czwartym miejscu za plecami Albanii czy Węgier.

Prognozowany skład Polski na mecz z Rosją

Wróćmy jednak do Euro 2020 i zbliżającego się meczu kontrolnego z Rosją. W jakim składzie możemy rozpocząć spotkanie Polska – Rosja? Zagadek jest wiele. Wiadomo na ten moment, że nie zagrają wspomniani przez nas Piotr Zieliński i Arkadiusz Milik, którzy wydawali się murowanymi kandydatami do wyjściowej jedenastki. Zabraknie też Macieja Rybusa, a mecz na ławce rozpocznie Wojciech Szczęsny. Przed zgrupowaniem w Opalenicy zapowiedział to już Paulo Sousa. Szczęsny będzie bramkarzem nr 1 na Euro 2020, ale w meczu z Rosją nie pojawi się w wyjściowej jedenastce. Kto więc otrzyma szansę? Łukasz Skorupski lub Łukasz Fabiański. Stawiamy na tego pierwszego.

Skorupski – Bereszyński, Helik, Bednarek, Puchacz – Jóźwiak, Krychowiak, Moder, Klich, Kownacki – Lewandowski.

My stawiamy na czwórkę z tyłu, ale niewykluczone, że Sousa wyjdzie z trójką obrońców i wahadłami lub w trakcie meczu dokona różnych roszad. Wszak, taka jest specyfika meczów towarzyskich, a tym bardziej teraz, kiedy w zanadrzu jest Euro 2020. Testowanie, testowanie i jeszcze raz testowanie.

Mecz Polska – Rosja rozpocznie się 1 czerwca o godzinie 20:45. Na Stadionie we Wrocławiu zasiądzie około 22 tys. kibiców. Transmisję spotkania przeprowadzi TVP1 oraz TVP Sport.

Typy bukmacherskie na mecz Polska – Rosja

Przygotowaliśmy też kilka typów bukmacherskich przed meczem Polska – Rosja wraz z ciekawą analizą. Kliknij na wybrany kurs, aby postawić zakłady.

Liczba bramek Obie drużyny strzelą gola Połowa z większą liczbą bramek
Poniżej 4.5 – 1.10 TAK – 1.84 2 – 2.07

kursy z STS z dnia 30.05.2021 r.

Jeszcze nigdy w historii meczów Polska – Rosja (z wyłączeniem spotkań przeciwko ZSRR) nie zdarzyło się, by padło więcej niż 4.5 bramki. Nie sądzimy, że zdarzy się to tym razem. Zwłaszcza, że stawka pojedynku jest żadna i posłuży on Paulo Sousie i Stanisławowi Czerczesowowi jako pole do manewrów taktycznych, niż dążenie za wszelką cenę do skompromitowania rywala. Niemniej jednak uważamy, że obie drużyny trafią do siatki, a w drugiej połowie padnie więcej bramek, niż w pierwszej. Dlaczego? Stawiamy tu na roszady. I Sousa i Czerczesow zapewne będą chcieli skorzystać z jak największej liczby piłkarzy, a to spowoduje więcej przestrzeni na boisku i być może także nieporozumień, z których będą mogli skorzystać rywale. Stawiamy więc na to, że w meczu Polska – Rosja bramek nie zabraknie, ale na festiwal strzelecki raczej byśmy nie liczyli.