Czy Polska może dojść do finału Euro 2020?

By
30 kwietnia 2021, 7:22 am
Last Updated 3 miesiące ago
polska euro 2020 final

Tekst reklamowy | Tylko dla nowych klientów | 18+

Czy Polska może dojść do finału Euro 2020? To pytanie zadają sobie wszyscy wierni kibice biało-czerwonych! Trudno udzielić tutaj jednoznacznej odpowiedzi, a jeszcze trudniej, żeby brzmiała ona “tak”. Realiści raczej nie liczą na sukces Polaków na Euro 2020, ale my zabawimy się w niepoprawnych optymistów i sprawdzimy, jak mogłaby wyglądać droga do finału – a może nawet ostatecznego triumfu – w wykonaniu naszych orzełków.

Czy Polska wyjdzie z grupy Euro 2020?

W tym artykule oczywiście zakładamy, że Polska wyjdzie z grupy Euro 2020, bo w przeciwnym wypadku cały wywód nie miałby najmniejszego sensu. Warto też jednak zastanowić się, na ile jest w ogóle prawdopodobne, że naszym piłkarzom uda się awansować przynajmniej do ⅛ turnieju. W trakcie fazy grupowej czekają nas następujące spotkania:

Polska – Słowacja 14.06.2021 18.00 Sankt Petersburg, Rosja
Hiszpania – Polska 19.06.2021 21:00 Sevilla, Hiszpania
Szwecja – Polska 23.06.2021 18:00 Sankt Petersburg, Rosja

Czy przykuwa Twój wzrok trzecia kolumna tabelki? Jak widać polscy zawodnicy będą musieli w ciągu dosłownie kilku dni dwukrotnie przemieścić się o kilka tysięcy kilometrów. Konkretnie nasi piłkarze będą musieli przebyć 9848 kilometrów, czyli… najwięcej ze wszystkich reprezentacji biorących udział w turnieju. Wszyscy nasi konkurenci do udziału w dalszej fazie turnieju mają przed sobą znacząco krótsze podróże: Szwecja i Słowacja po 4474 km, a Hiszpania… 0 km, ponieważ wszystkie mecze rozegrają w Sevilli, z dodatkową przewagą własnego boiska.

Taka sytuacja nie wydaje się pomagać naszym piłkarzom, wręcz przeciwnie. Przed Hiszpanami rozesłano natomiast czerwony dywan prosto do fazy knockout. Trudno sobie obecnie wyobrazić, żeby wypoczęci, pewni siebie Hiszpanie mieli ulec któremuś z przeciwników na drodze do pierwszego miejsca w grupie. Zapowiada się na zażartą konkurencję między Polakami a Szwedami o drugie miejsce, które również jest premiowane bezpośrednim awansem do dalszej fazy turnieju. Oczywiście nie chcemy odbierać szansy na sukces Słowakom, w futbolu nieraz widzieliśmy już zaskoczenia i ta reprezentacja również ma szansę na doskonałe występy. Ich awans wydaje się jednak na tę chwilę najmniej prawdopodobny.

Przyjmijmy więc, że Polska wyszarpie wystarczająco punktów, żeby uplasować się na drugim miejscu w grupie E. W takim wypadku drabinka turniejowa będzie się prezentować następująco:

Polska Euro 2020
Źródło drabinki: Wikipedia

Zastanówmy się więc, kto mógłby zająć pozostałe miejsca w naszej jej części. Naszym bezpośrednim konkurentem zostałaby druga drużyna z grupy D, a w razie awansu zmierzylibyśmy się ze zwycięzcą meczu pierwsze miejsce w grupie F vs. trzecie miejsce z grupy A, B lub C.

Polska w fazie ⅛

Sprawdźmy, kto zagra w grupie D i jaka jest najbardziej prawdopodobna drużyna do zajęcia w niej drugiego miejsca.

  • Anglia
  • Chorwacja
  • Szkocja
  • Czechy

Biorąc pod uwagę przewagę jakości i do tego możliwość rozegrania wszystkich meczów fazy grupowej w domu, bez konieczności podróżowania – podejrzewamy, że rywalizacja w grupie D zakończy się zwycięstwem Anglii. Najlepszym pretendentem do drugiego miejsca wydaje się tutaj oczywiście Chorwacja i właśnie takie przyjmiemy założenie – choć istnieje też szansa na ponadprzeciętny występ Szkocji. Szkoci zagrają w domu dwa z trzech meczów, a w podróż udadzą się jedynie do Londynu na mecz przeciwko Anglii, w którym z pewnością będą niezwykle zmotywowani z powodów kulturalnych i historycznych – chociaż trudno sobie wyobrazić, żeby udało im się wygrać takie spotkanie…

W fazie ⅛ nasi zawodnicy musieliby się więc zmierzyć z Chorwacją w Kopenhadze. Jak duże są szanse na naszą wygraną w takim meczu? Trudno powiedzieć. Chorwaci mają za sobą kilka lat na światowym topie, ale ich świetny okres wydaje się powoli przemijać. Żeby zabawa miała sens, musimy założyć, że biało-czerwonym udaje się zmieść słowiańskich braci z planszy (którą mają w herbie, co w naszym uniwersum nie pomaga im jednak w wygraniu meczu). A więc, jak mawia klasyk – “co teras”?

Wjeżdżamy w ćwierćfinał cali na biało

Chorwackie media płaczą o kompromitacji, ale my ich już nie słuchamy – interesuje nas jedynie wynik meczu ⅛ rozegranego w Bukareszcie. Kto się tam zmierzył?

  • Zwycięzca grupy F, czyli najprawdopodobniej Niemcy, Francja lub Portugalia. W naszym uniwersum zakładamy Francję.
  • Trzecie miejsce z grupy A, B lub C, czyli prawdopodobnie Turcja, Walia, Rosja, Dania, Austria lub Ukraina. Nie jest łatwo wybrać z takiej grupy bez kryształowej kuli, ale pozwolimy sobie postawić na Turcję.

Mecz między Francją a Turcją był niezwykle emocjonujący i momentami wydawało się, że będziemy świadkami ogromnej niespodzianki – ale mimo wielkiej motywacji Turkom nie udało się pokonać obecnych mistrzów świata. Nad Wisłą wszyscy zamarli. PZPN natychmiast wezwał na konsultacje Igę Świątek, wiedząc, że jej doświadczenie z French Open może się okazać nieocenione w konfrontacji z przeciwnikiem. I okazał się to strzał w dziesiątkę! Przez cały mecz Mbappe potykał się o własne korki, Pogba czuł się jak w najgorszych chwilach spędzonych w Manchesterze pod wodzą Mourinho, a Lewandowski wyobraził sobie, że przeciwnicy to mieszanka Realu Madryt i Wolfsburgu. Nie udało mu się co prawda ustrzelić pięciu bramek w dziewięć minut, ale ta jedna, jedyna strzelona po asyście Krychowiaka okazała się wystarczająca, żeby Polacy wygrali 1:0. W Warszawie rozpoczęto petycję o pomnik dla Wojciecha Szczęsnego przy Stadionie Narodowym, na trzydzieści minut po końcowym gwizdku podpisały ją cztery miliony obywateli.

Jesteśmy w półfinale – pół sukcesu za nami!

Polacy dokonali cudu, mimo że mecz nie odbywał się nad Wisłą, ale to oczywiście nie był jeszcze koniec turniejowych wyzwań. Kolejny cytat z klasyka – “na tym etapie nie ma już słabych drużyn”. Nie mogliśmy więc trafić inaczej jak z deszczu pod rynnę. Tylko spójrz, co się wydarzyło w pozostałej części naszej połowy drabinki:

polska euro 2020 final
Źródło drabinki: Wikipedia

Polacy kontra Włosi – na ziemi angielskiej tak się chyba jeszcze nie działo, było tylko “z ziemi włoskiej do Polski”. Jak myślisz, czy Polakom udałoby się wygrać z taką drużyną? Na szczęście w naszym uniwersum polscy piłkarze są w tak wielkim szoku po zwycięstwie przeciwko Francji, że zapominają się nawet zestresować. Glik, Milik i Zieliński robią reszcie ekipy hiperszybki kurs doprowadzania włoskich zawodników do rozpaczy i o dziwo drużynie udaje się zaaplikować w praktyce odbyte lekcje. Co prawda w pierwszej połowie tracimy bramkę i na social mediach zaczyna trendować hasło “Adalberto Schesni, zdrajca Polski”, ale w drugiej połowie na wysokości zadania staje nasz kapitan i wyrównuje wynik, a w dogrywce strzela brawurowo wprowadzony przez trenera za jednego z obrońców Jakub Moder. Internetowi specjaliści od futbolu usuwają swoje posty z pierwszej połowy w takim tempie, że serwery Facebooka dostają czkawki. Mamy finał!

Cud się dokonał, Polacy w finale – i co teraz?

Obawiamy się, że na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sam. My obiecaliśmy tylko drogę do finału, reklamacji nie przyjmujemy – wszystko zgadza się z opisem!

Ale pociągnijmy przygodę w tym niezwykle pięknym alternatywnym lecie 2021 jeszcze przez chwilę. W naszym świecie przez drugą połowę drabinki przebił się jeden z faworytów turnieju, czyli Anglia. Taki mecz finałowy to prawdziwa gratka dla Polaków. Możliwość utarcia nosa Anglikom na Wembley? Proszę od razu dwa egzemplarze w wersji rozszerzonej! Jak sądzisz, co by było, gdyby polskim piłkarzom udało się zagrać w finale przeciwko Anglii? Czy Wojtkowi Szczęsnemu udałoby się przyćmić historię Tomaszewskiego? Chcielibyśmy napisać, że według nas tak, ale ten artykuł wyczerpał już zapas pozytywnego myślenia na całą dekadę.

Mamy nadzieję, że nasza droga Polaków do finału Ci się spodobała… i że będziemy mieli okazję zobaczyć coś takiego w prawdziwym życiu! A póki co czekamy na pierwszy gwizdek na Euro 2020 i oby jak najlepsze występy biało-czerwonych w fazie grupowej.